Żadnych ekstremów nie przewidujemy / Weekend

/// Zanim rozpoczniemy kolejną, krótką wędrówkę po prognozach numerycznych przypomnijmy definicję upału. Upał panuje wtedy gdy temperatura W CIENIU NA 2 METRACH NAD ZIEMIĄ ,, PRZEKRACZA ,, +30st.C ///

W ostatnich 3 dniach ani razu na Warmii czy nad Zatoką Gdańską nie zanotowaliśmy wartości powyżej +30st.C, mowa tu o oficjalnych danych z państwowych służb meteorologicznych, stacje prywatne czy też termometry przyokienne w czasie intensywnego nagrzewania materiałów przyjmujących ciepło pokazały nawet blisko +40st.C, to nic dziwnego.

Od poniedziałku do środy włącznie pomiędzy Gdańskiem a Olsztynem temperatura wznosiła się do maksymalnie +29st.C, o upale zatem mówić nie możemy mimo tego, że było gorąco. Sam upał notowany był przede wszystkim na Pomorzu Zachodnim, w rejonie Słowińskiego Parku Narodowego czy też na zachodzie Polski. W Niemczech osiągnięto próg +35st.C. Do rekordów jeszcze daleko. Dziś z kolei 30 stki mogą paść bliżej naszego regionu, jak będzie – okaże się popołudniu.

Maksymalna temperatura powietrza zanotowana w okresie od 3 do 5 czerwca 2019.

Wszyscy zastanawiamy się teraz czy po tak gorących dniach przejdą nad nami medialne ,, Nawałnice ,, nic bardziej mylnego. W kolejnych godzinach jak i dniach jeśli burze będą się rozwijać to tylko punktowo i nie wystąpią wszędzie, żadnych ekstremalnych frontów się nie spodziewamy. Wszystko przez dość słabe warunki wspomagające. Mimo znacznego nagromadzenia energii dostępnej drogą konwekcyjną na wysokości dolnych warstw troposfery wilgoć pojawiać się ma pasmami, to oznacza że burze nie osiągną takiej siły jak na zachodzie Europy. Nie będzie też nad nami układu niskiego ciśnienia który mógłby doprowadzić do zaostrzenia warunków kinematycznych. Tak czy siak za pewno gdzieś zagrzmi, ale wszystko zatrzyma się na komórkach ,, miejscami ,, mocno uwodnionych generujących też drobne opady gradu i wolno przemieszczających się powodując jedynie ,, punktowe zalania ,,

Piątek

Docierający do środkowo północnej Polski front chłodny uaktywni się już w godzinach południowych, wówczas burze o charakterze stacjonarnym będą możliwe w pasie od Zatoki Gdańskiej po Powiśle, popołudniu przeniosą się one nad Warmię i Mazury. Zaznaczamy – że nie wszędzie popada, a pomiędzy pasmami deszczu można też będzie liczyć na większe przejaśnienia. Po zachodzie słońca tradycji stanie się za dość / komórki opadowe zaczną zanikać.

Temperatura, od +22st.C nad morzem do +26st.C na Warmii i Mazurach.

W sobotę czeka nas nieco odmienna sytuacja, jeśli zagrzmi to popołudniu i wieczorem na przemieszczającym się od zachodu na wschód kolejnym froncie atmosferycznym, tym razem największe prawdopodobieństwo wyładowań i tym samym umiarkowana siła burz obejmie gminy zachodnie i środkowe Pomorza w tym Kaszuby. W Elblągu jak to w Elblągu, sami wiemy jak to z konwekcją jest. A w zasadzie nie jest, bo od 1 kwietnia ani razu nad naszym miastem nie przewędrował rdzeń komórki burzowej ( Wszystko obok ) Zapewne tak będzie i w tym przypadku.

Temperatura bez zmian. Chłodniej w pasie od Ustki po Chojnice, nad resztą powiatów / Zatoka Gdańska – Warmia / +24, +26st.C

Niedziela okaże się dniem chłodniejszym ale tym razem już bez możliwości rozwoju burz. Nie będzie zimno bo temperatura wzrośnie do około +22, +23st.C. W ciągu dnia zachmurzenie małe, popołudniu wzrastające na środkowym Pomorzu, wiatr słaby ze zmiennych kierunków.

Krótko mówiąc Polska to nie Niemcy. Weekend przyjemny, ciepły a jeśli przejdą burze to będą to zjawiska krótkotrwałe.

Wyliczenia : Model GFS, kachelmannwetter.com

Zdjęcie Ilustracyjne : Pixabay

www.meteoelblag.pl

Dodaj komentarz